Od lat co pewien czas w branży gier wideo pojawia się produkcja, która natychmiast zostaje okrzyknięta kolejnym potencjalnym „pogromcą Pokémonów”. Po ogromnym sukcesie Palworld oraz wcześniejszych próbach Temtem czy Cassette Beasts, na platformie Steam w połowie września zadebiutował nowy, głośny gracz – Aniimo od Pawprint Studio. W sieci natychmiast rozgorzała dyskusja: czy Aniimo ma realną szansę zagrozić dominacji marki Pokémon?

Czym właściwie jest Aniimo?
Aniimo (dostępne na Steamie), a tu oficjalna strona produkcji, to darmowe (Free-to-Play), sieciowe RPG akcji z otwartym światem, osadzone na malowniczym kontynencie Idyll. Wcielamy się w nim w rolę badacza (Pathfinder), którego zadaniem jest odkrywanie tajemnic krainy i łapanie dzikich stworzeń zwanych Aniimo.
To, co wyróżnia tę produkcję na tle klasycznych klonów karcianych czy turowych gier ze stworkami, to rewolucyjna mechanika „Twine”. Zamiast jedynie wydawać polecenia swoim pupilom, gracz tworzy z nimi magiczną więź i dosłownie przejmuje nad nimi bezpośrednią kontrolę w czasie rzeczywistym (jak w DLC do Scarlet/Violet)! Pozwala to wykorzystywać unikalne zdolności motoryczne każdego stworka – szybowanie w przestworzach, nurkowanie pod wodą, drążenie podziemnych tuneli czy wspinaczkę po pionowych klifach.

W czym Aniimo przewyższa główne gry Pokémon?
Głosy graczy i recenzentów wskazują na kilka kluczowych elementów, w których Aniimo robi to, o czym fani Pokémonów marzą od lat:
- Dynamiczny, w pełni otwarty świat bez szwów: Płynna eksploracja połączona z zaawansowaną mobilnością stworków bije na głowę techniczne ograniczenia znane ze Scarlet/Violet.
- Walka w czasie rzeczywistym: Zręcznościowy system pojedynków z unikami, kombinacjami ciosów i łączeniem żywiołów jest znacznie bardziej angażujący dla graczy szukających dynamicznej akcji. Walki w Legends Z-A mogą się schować…
- Rozbudowany tryb wieloosobowy (PvE i PvP): Wspólne miasto w chmurach, kooperacyjne rajdy na potężne bestie oraz emocjonujące minigry pokroju Egg Heist stawiają na stałą interakcję ze znajomymi.
- Dojrzalszy klimat: Fabuła skupia się na pracy ekspedycyjnej i naukowych ekspedycjach, odchodząc od schematu dziesięciolatka wyruszającego w podróż po odznaki.

Druga strona medalu – dlaczego Pokémonom nic nie grozi?
Mimo świetnych ocen pierwszych godzin rozgrywki i ogromnego zainteresowania na Steamie, Aniimo boryka się z problemami typowymi dla nowoczesnych gier F2P:
- Model Gacha i mikropłatności: Losowanie przedmiotów za pośrednictwem wirtualnej waluty budzi spory opór u graczy przyzwyczajonych do modelu „kupujesz raz i masz wszystko”.
- Potęga nostalgii i popkulturowej machiny: Pokémon to nie tylko gra wideo – to globalny fenomen wart dziesiątki miliardów dolarów, obejmujący anime, zabawki, ubrania oraz bestsellerową karciankę Pokémon TCG. Żadna nowa marka nie jest w stanie w krótkim czasie zbudować takiego przywiązania emocjonalnego do swoich postaci, jakie Pikachu
czy Charizard
budowali przez 30 lat.

Podsumowanie: Konkurencja, której Pokémon bardzo potrzebuje
Czy Aniimo zdetronizuje markę The Pokémon Company? Oczywiście, że nie – potęga imperium Pokémon jest obecnie nie do ruszenia. Jest to jednak kolejny potężny sygnał ostrzegawczy dla Game Freak i Nintendo, że współczesny gracz oczekuje technicznego dopracowania, swobodnej eksploracji i świeżych mechanik w grach o łapaniu stworków.
Ja sam gram w Aniimo, bardzo mi się podoba i intensywnie dyskutujemy o grze na moim Discordzie. Za moment wychodzi również wersja mobilna, która otworzy kolejne miejsce dla graczy, którzy szukają tam Pokemonowej gry w pełnej krasie (i jej tam nie znajdują).
A Wy mieliście już okazję sprawdzić Aniimo na Steamie? Podoba Wam się pomysł bezpośredniego wcielania się w łapane stworki, czy wolicie tradycyjny, turowy system walki z gier Pokémon? Czekam na Wasze opinie w komentarzach poniżej oraz na naszym serwerze Discord PokeWaw!


































Dodaj komentarz