W społeczności skupionej wokół Pokémon UNITE wybuchła prawdziwa panika, jakiej nie widzieliśmy od momentu premiery gry. Wszystko za sprawą niezwykle krótkiego, lecz dramatycznego w skutkach wpisu, który w serwisie X opublikował ElChicoEevee – najbardziej zaufany, legendarny dataminer i leaker, który przez ostatnie pięć lat dostarczał graczom informacji o każdym nadchodzącym stworku, skórce Holowear i wydarzeniu na miesiące przed oficjalnym ogłoszeniem. Jego lakoniczne słowa „It’s a goodbye” oraz wtórujące mu komentarze innego znanego analityka sceny, rom_unite, wywołały lawinę spekulacji o nadchodzącym zakończeniu wsparcia dla gry (End of Service).
Dla stałych czytelników mojej strony ten rozwój wypadków nie powinien być jednak całkowitym zaskoczeniem. Kiedy zaledwie kilka miesięcy temu publikowałem wpis informujący, że Toxtricity, Morpeko, Jolteon i Flareon zmierzają do Pokémon UNITE i cieszyłem się na moim Pokétwitterze w powyższym tweecie na debiut mojego ulubionego elektryczno-trującego stworka, w powietrzu wisiało już coś bardzo niepokojącego. Twórcy z TiMi Studio i The Pokémon Company zaczęli nagle masowo rozdawać najnowsze licencje zupełnie za darmo – za zwykłe logowania lub banalnie proste minigry. W świecie sieciowych gier free-to-play z modelem live-service taki nagły gest hojności deweloperów niemal zawsze oznacza to samo: desperacką próbę zamaskowania odpływu graczy lub rozdawanie „resztek ze stołu” przed ostatecznym wygaszeniem projektu.
Pustki w kodzie: brak Halloween, brak nowych Pokémonów
Prawdziwym powodem nie jest jednak samo zmęczenie materiałem, lecz stan techniczny klienta gry. Z najnowszych analiz wynika, że wewnętrzne bazy danych Pokémon UNITE zostały niemal całkowicie wyczyszczone z przyszłościowych projektów:
- Brak jakichkolwiek zapowiedzi po Flareonie: w kodzie gry nie ma ani jednego śladu kolejnego stworka. Serwer testowy (PTS), na którym od lat testowano postacie z wyprzedzeniem, zamarł.
- Brak corocznego wydarzenia na Halloween: przełom października i listopada w grach MOBA to tradycyjnie czas wielkich dyniowych eventów i mrocznych skórek. W tym roku w plikach UNITE nie ma po nich ani śladu, co w historii gry zdarza się po raz pierwszy.
- Brak kolejnych Przepustek Bitewnych (Battle Pass): nie dodano żadnych nowych modeli strojów Holowear ani planów na nadchodzące miesiące.
Użytkownicy w wątkach dyskusyjnych wskazują, że brak nowych danych w rękach leakerów to jednoznaczny sygnał: deweloperzy z TiMi Studio przestali implementować do gry jakiekolwiek nowości, co oznacza przejście w tzw. maintenance mode (tryb podtrzymania życia serwerów bez nowego contentu) lub przygotowanie gruntu pod całkowite zamknięcie usługi.
Kronika zapowiedzianego kryzysu
Obecna katastrofa wizerunkowa to smutny finał wielomiesięcznych, błędnych decyzji zarządczych, przed którymi wielokrotnie ostrzegałem. W maju pisałem dosadnie pytając, czy twórcy zabili kurę znoszącą złote jajka, a pod koniec zeszłego roku relacjonowałem to, jak potężna fala hejtu zalała grę po fatalnych zmianach w balansie i faworyzowaniu zepsutych mechanik EX Pokémonów.
Gracze przez lata alarmowali o postępującej chciwości, agresywnej monetyzacji i zrujnowaniu ekonomii, czego kulminacją było wycofanie waluty Aeos Coin, o czym pisałem w tekście omawiającym nowy system licencji i koniec tradycyjnego kupowania postaci. Kolejnym gwoździem do trumny okazały się europejskie regulacje prawne – przypomnijmy, że gra oficjalnie zakończyła usługę w Belgii i Holandii z powodu zakazu mechanizmów gacha i lootboxów.
Ostatnią deską ratunku miała być długo wyczekiwana premiera Pokémon UNITE na rynku chińskim pod skrzydłami korporacji Tencent. Niestety, tytuł zadebiutował w Chinach w cieniu gigantycznej konkurencji ze strony rodzimych hitów i poniósł spektakularną klapę finansową, nie generując spodziewanych zysków.

Co czeka teraz graczy na wyspie Aeos?
Na ten moment The Pokémon Company oraz TiMi Studio nie wydały jeszcze oficjalnego oświadczenia prasowego. Część społeczności wciąż tli w sobie nikłą nadzieję, że brak danych w plikach wynika ze zmiany zabezpieczeń kryptograficznych i walki z wyciekami. Jednak rezygnacja ElChicoEevee połączona z absolutnym zastojem w samej grze i brakiem planów na obchody Halloween maluje bardzo czarny scenariusz.

Jeśli czarne chmury się potwierdzą, gracze mogą spodziewać się oficjalnego komunikatu o zamrożeniu prac nad grą lub wyznaczeniu daty wyłączenia serwerów. Niezależnie od tego, jak potoczą się najbliższe tygodnie, w dedykowanej sekcji Pokémon UNITE na mojej stronie będę na bieżąco monitorował ten bezprecedensowy kryzys.
Jak wspominacie swoje godziny spędzone na wyspie Aeos? Czy uważacie, że formuła Pokémon UNITE została ostatecznie wyczerpana przez błędy deweloperów, czy gra zasługuje jeszcze na drugą szansę i restart pod skrzydłami innego studia? Dajcie znać w komentarzach pod artykułem, dołączcie do dyskusji na naszym serwerze na Discordzie i koniecznie wpadajcie na mój profil TikTok (@vulpister) po świeże materiały, komentarze i podsumowania sytuacji w świecie Pokémon!







































Dodaj komentarz