Niedawno na łamach Pokewaw.pl pisałem o absolutnej rewolucji, jaka szykuje się na rynku klocków. Pokazałem Wam wtedy pierwsze przecieki dotyczące zestawów z Gengarem, Charmanderem i Jigglypuffem, które mają zapoczątkować zupełnie nową linię interaktywnych zabawek wyposażonych w tak zwane „smart bricki”. Jeśli ktoś z Was wtedy myślał, że to tylko pojedynczy wyskok duńskiego giganta, to mam dla Was bombę. Do sieci trafiło właśnie zdjęcie pudełka kolejnego, znacznie większego zestawu, który w stu procentach potwierdza, że LEGO wchodzi w Pokemony na pełnej petardzie.
Spójrzcie na to sami – przed Wami oficjalnie (choć wciąż nieoficjalnie) LEGO 72167 Charizard
vs. Jolteon
Ultimate Battle:

Interaktywna walka bez użycia ekranu smartfona
Zestaw składa się z 751 elementów i na pierwszy rzut oka widać, że to zupełnie inna liga niż mniejsze, pojedyncze stworki, o których wspominałem w poprzednim wpisie. Dostajemy tutaj kompletną arenę do starcia dwóch kultowych Pokémonów. Głównym punktem programu jest wspomniana technologia Smart Play.
Na tyłach pudełka, które doskonale widać, twórcy chwalą się hasłem „Reacts to how you move & play” oraz specjalnym znaczkiem „Screen-Free Play”. I to jest akurat genialna decyzja! Zamiast zmuszać dzieciaki (oraz nas, rodziców) do ciągłego ślepienia w ekran tabletu czy telefonu podczas zabawy fizycznymi klockami, cała interakcja ma odbywać się bezpośrednio między zabawkami. Trochę jak w LEGO Mario.
W pudełku znajdziemy:
- 2x Smart Brick – inteligentne klocki, które instalujemy wewnątrz brzucha Charizarda i Jolteona (widać charakterystyczne, podświetlane kółka na grafikach),
- 4x Smart Tag / Smart Tile – specjalne płytki aktywujące konkretne zachowania,
- 1x Smart Charger – dedykowaną ładowarkę sieciową podpinaną bezpośrednio do klocków, dzięki czemu nie trzeba będzie co chwilę kupować i wymieniać baterii.
Z tyłu opakowania widzimy też małą wieżę z celami, która prawdopodobnie reaguje na „ataki” wyprowadzane przez stworki. Pokemony mają świecić i wydawać dźwięki w zależności od tego, jak nimi poruszamy i jak blisko siebie się znajdują.
To pierwszy zestaw LEGO Pokemon Smart Play który ma w sobie Smart Brick (i to aż 2 od razu).
Co o tym myślą internauci? Głosy społeczności są podzielone
Jak to zwykle bywa przy takich wielkich przeciekach na Reddicie, fani natychmiast rzucili się do oceniania i analizowania każdego centymetra grafiki. Przejrzałem komentarze i muszę przyznać, że nastroje są bardzo skrajne.
Z jednej strony mamy potężny zachwyt samą technologią i doborem stworków. Wielu rodziców pieje z zachwytu nad opcją zabawy bez ekranu:
„Brak konieczności używania aplikacji to strzał w dziesiątkę! Moje dziecko w końcu odejdzie od tabletu, a interaktywne klocki brzmią jak marzenie” – pisze jeden z użytkowników.
Fani Eeveelucji również świętują, bo Jolteon z klocków wygląda naprawdę zgrabnie i dynamicznie.
Z drugiej strony – nie byłbym sobą, gdybym nie wspomniał o fali uzasadnionej krytyki. Internauci błyskawicznie zauważyli, że Charizard cierpi na klasyczny syndrom „klockowego smoka” – jego głowa i ogon wyglądają dość topornie, a proporcje skrzydeł pozostawiają sporo do życzenia. Padają wręcz bezpośrednie porównania do konkurencyjnej marki MEGA (dawniej Mega Bloks), która od lat wydawała Pokemony do momentu przejęcia licencji przez LEGO:
„Szczerze? MEGA robi znacznie ładniejsze i bardziej organiczne modele Pokemonów. Ten Charizard od LEGO wygląda jak kwadratowy potworek z taniej podróbki” – grzmią fani na forum.
Moim zdaniem: Projekt świetny, ale wygląd ucierpiał przez technologię
Moje zdanie? Mam bardzo mieszane uczucia. Z jednej strony niesamowicie jaram się tym, że LEGO w końcu dorwało licencję na Pokemony z prawdziwego zdarzenia i tworzy coś tak zaawansowanego technicznie jak Smart Play. Autentycznie myślę nad zakupem tego zestawu do zabawy z synem bo wiem, że do niego trafi, ale na pewno muszę dokupić do niego Gengara, bo to jego ulubiony Pokemon zaraz po Vaporeonie, którego LEGO jeszcze nie stworzyło. Koncept interaktywnej walki na dywanie bez patrzenia w smartfon to jest absolutny majstersztyk i jako rodzic będę to mocno wspierał.
Z drugiej strony – wizualnie ucierpiała na tym sama jakość modeli. Brzuch Charizarda wygląda, jakby połknął całą fabrykę, a Jolteon stracił swoją drapieżność na rzecz masywnego korpusu. Ale moim zdaniem NIE JEST tragicznie. Na prawdę, mimo hejtów, to nie wygląda AŻ TAK źle.
Czekam na oficjalną zapowiedź i cenę, bo ta – patrząc na elektronikę w środku – na pewno zwali nas z nóg. Jedno jest pewne: nowa linia LEGO Pokemon nadchodzi i zamierza mocno namieszać na rynku zabawek.





















