Na redditowej społeczności r/PokemonTCG ogromną popularność zdobył post zatytułowany „W for my local nerd base”. Zdjęcie przedstawiało półkę w lokalnym sklepie z grami, gdzie wyczekiwane produkty do karcianki Pokémon TCG sprzedawane były w normalnych, sugerowanych cenach detalicznych (MSRP), ale pod jednym warunkiem: sprzedawca przy zakupie rozcinał fabryczną folię termokurczliwą.
Dla graczy i osób otwierających paczki to genialne rozwiązanie. Dla spekulantów – absolutny koszmar, który odbiera produktom wartość „inwestycyjną” na rynku wtórnym. Temat ten skłonił mnie do refleksji nad tym, jak wygląda sytuacja na naszym rodzimym rynku.

Prosty sposób na spekulantów – dlaczego to działa?
Jak szczegółowo wyjaśniałem w moim artykule o tym, kim są scalperzy w Pokémon TCG i jak pompują ceny, model biznesowy „inwestorów” opiera się na trzymaniu fabrycznie zapieczętowanych produktów (Sealed) i odsprzedawaniu ich z kilkukrotnym przebiciem. Naruszona folia na Elite Trainer Boxie czy Booster Boxie drastycznie obniża cenę na giełdach, ponieważ kupujący obawiają się zważonych lub podmienionych saszetek.
Dzięki nacinaniu folii przy kasie:
- Prawdziwi gracze i kolekcjonerzy kupują produkty w normalnych, uczciwych cenach i mogą cieszyć się otwieraniem boosterów,
- Scalperzy omijają dany sklep szerokim łukiem, bo nie są w stanie sprzedać rozpieczętowanego towaru z zyskiem,
- Półki sklepowe nie pustoszeją w 5 minut po dostawie (o czym pisałem m.in. w tekście wydrukowano miliardy kart, a na półkach pusto).
Jak wygląda sytuacja w Polsce?
Obserwując rozwój polskiej pokesceny, widzę dwa zupełnie różne światy.
Z jednej strony mamy zaufane, pasjonackie sklepy ligowe (część z nich polecam w moim zestawieniu moich ulubionych sklepów z kartami), które różnie podchodzą do sytuacji – stosują limity zakupowe (np. 1–2 sztuki na klienta) albo sprzedają produkty taniej dla graczy ligowych grających w ich sklepie.
Z drugiej strony w popularnych sieciówkach i marketach nadal mamy do czynienia z „czyszczeniem półek” przez handlarzy z Vinted i OLX. Co gorsza, zdesperowani rodzice i młodsi gracze, nie mogąc dostać produktów stacjonarnie, często dają się naciągnąć na podróbki z podejrzanych źródeł (przed czym przestrzegam w poradniku jak rozpoznać podróbki kart Pokémon).
Uważam, że nacinanie folii lub otwieranie zewnętrznych opakowań w zamian za gwarancję ceny sugerowanej (MSRP) w dniu premiery byłoby świetnym ruchem również w polskich sklepach stacjonarnych – zwłaszcza przy limitowanych seriach jubileuszowych czy premierach wyczekiwanych setów. Chcesz kupić bez nacięcia folii? Płać podwójną cenę! Albo potrójną!
Więcej o bezpiecznym kolekcjonowaniu na Pokewaw
Chcesz dowiedzieć się więcej o rynku kart? Przeczytaj mój przewodnik jak zacząć przygodę z Pokémon TCG oraz analizę alternatywnych giełd w artykule czy Cardmarket jest gotowy na polską konkurencję.
Kupiłbyś nacięty przy kasie zestaw w zamian za normalną, niską cenę w dniu premiery? Jak oceniasz walkę ze scalperami w Polsce? Daj znać w komentarzu pod wpisem lub wpadnij podyskutować na mój oficjalny Discord Pokewaw!





































Dodaj komentarz