Niedawno pisałem o TCG House – nowym (kolejnym) serwisie ogłoszeniowym do sprzedaży (głównie) kart Pokemon. Tak samo jak przy Cardmasters, postanowiłem wystawić swoje ogłoszenia i opisać wam jak wygląda proces wystawiania i z czym się zmagałem. No to zaczynamy!
Niby to samo ale jednak inaczej
Wystawianie na TCG House różni się znacząco od Cardmasters, ze względu na to, że wykonujemy kroki w innych kolejnościach na obu serwisach. Na przykład w innych miejscach przy wystawianiu dokładamy zdjęcia karty.
Na start wybieramy co chcemy sprzedać. Pozycje są poukładane i raczej łatwo się w tym odnajdziemy.

Następnie wpisujemy kartę/produkt który chcemy wystawić. Możemy zrobić jej zdjęcie by ją rozpoznać (nie polecam), lub wyszukać ją z bazy – bo baza kart jest.

Niestety baza nie posiada „obrazka” karty, więc po jej wyszukaniu jeśli nie sprawdzimy dokładnie jej numeru i setu, nie będziemy mieli 100% pewności czy to jest ta, jeśli się nie znamy. Brakuje podglądu obrazka karty obok jej nazwy – bardzo mi tego brakowało, bo jak wiemy, są karty ze stampami, czy innymi pierdołami, które mają ten sam numer i set.

Następnie wrzucamy zdjęcia. Można wrzucić kilka na raz. Też wymagane jest wrzucenie zdjęcia jeśli sprzedajemy kartę, nie możemy mieć sprzedaży bez oryginalnego foto.

Tak samo jak na Cardmasters, tu też możemy zweryfikować posiadanie swojej karty. Każde ogłoszenie ma swój kod, który trzeba pokazać wraz z kartą, żeby potwierdzić, że mamy ją na sprzedaż. Możemy to zrobić, chociaż nie musimy (ja postanowiłem dla pierwszego ogłoszenia to zrobić). Ale nie podoba mi się, że nie jest to WYMAGANE dla nowych kont.
Co ciekawe i bardzo wkurzające – możemy to zrobić wyłącznie… FILMIKIEM.

TAK JEST. Nie liczy się zdjęcie, musi być FILM na minimum 2 sekundy. Pomysł jest strzałem w stopę, bo film może mieć max 20 MB. Moje dwie sekundy miały 19 MB, z trudem się zmieściłem w limicie. Wyobrażam sobie, że ludzie nie wykonają tej akcji przez ograniczenia platformy. 30 sekund filmu w 20 MB? W jakim roku my żyjemy? 2006?

Ogólnie jestem PRZECIWNIKIEM tego sposobu weryfikacji, samo zdjęcie moim zdaniem powinno być wystarczającym dowodem, jeśli nie, to niech limit będzie zwiększony do jakiś 100 MB minimum.
Spróbowałem też wykonać rozpoznawanie karty po zdjęciu. Nie zadziałało i nie polecam tej opcji bo tylko stracicie czas na skanowaniu kart.

Po uzupełnieniu wszystkich danych, system podsumowuje nasz wpis przed publikacją ogłoszenia i pokazuje jak to będzie wyglądać w serwisie.

Następnie ogłoszenia trafiają do sprawdzenia/akceptacji. Ja na moje sprawdzenie czekałem jakieś 4 godziny. Dużo dłużej niż w Cardmasters, ale nie wiem czy to reguła, wiem tylko, że czas jest po prostu dłuższy.

Tak jak przy Cardmasters, postanowiłem wystawić moją chińską Radiant Tsareenę i tej karty też nie znalazło w bazie. Mogłem ją dodać osobno, ale proces ten też wymaga wykonania kilku opisów więcej.

Wykonałem też test. Ponieważ wykonuję swoje własne karty Pokemon (fake-cardy), które potem wam rozdaję i dokładam do giveawayów, postanowiłem na próbę wystawić mojego grubego Pikachu
jako ogłoszenie.

Zagryzałem zęby, kiedy karta była sprawdzana…

Niestety (ale na szczęście) karta NIE PRZESZŁA. Została odrzucona jako karta nieoryginalna. Bardzo dobrze – test podróbek zdany. Ale szkoda, że takich kart nie można wystawiać, rozumiem decyzję, ale serduszko lekko zabolało. Mimo wszystko dobra robota – albo oryginał, albo wcale! Co ciekawe alteracje (czyli np. dodatkowe przeróbki oryginalnych kart) są możliwe do wystawienia, bo nadal są to oryginalne karty.


Po wystawieniu 7 kart i ich akceptacji, system miał fajny błąd, że nic nie wystawiłem, wszystko było na zero, nie odświeżyło się. Ale następnego dnia już działało.

No a potem miałem problem…
Podczas dyskusji na temat sprzedaży jednej z kart zostałem poproszony o wysłanie zdjęć jej stanu. Zrobiłem 12 zdjęć, które chciałem wysłać potencjalnemu kupującemu w panelu dyskusji. Nie dość, że musiałem wgrywać po jednym zdjęciu (nie ma bulk-uploadu) to po 9 zdjęciu moja dyskusja została zablokowana. Mogłem dalej pisać z daną osobą dopiero następnego dnia!
Chyba filtr antyspamowy jest troszkę zbyt agresywny.

TCG House ma też panel wyceny kart. Stwierdziłem, dobra, zapytam się ile mój Computer Error może być warty? Nie wiem, czy wycenę proponują użytkownicy, czy moderatorzy serwisu, ale nawet i po 5 dniach od dodania mojej prośby o wycenę, nie doczekałem się odpowiedzi.

Bardzo wstępne podsumowanie…
Wystawianie kart zarówno na TCG House jak i na Cardmasters jest bardzo podobne. Ale mam już pewne przemyślenia. Ogłoszenia na TCG House mają mniej wyświetleń niż na Cardmasters (około średnio 9), ale… na TCG House zakończyłem już 2 ogłoszenia (sprzedażą z sukcesem), a na Cardmasters jeszcze nic nie sprzedałem, a wystawiłem praktycznie te same produkty (z drobnymi różnicami).

Czy miałem szczęście, czy po prostu jeden serwis już wybija się bardziej niż drugi – trudno mi teraz ocenić, ale z kronikarskiego obowiązku piszę jak wygląda u mnie stan faktyczny.
Teraz będę wystawiał drugą falę ogłoszeń moich kart z jeszcze bardziej zróżnicowanymi produktami. Oba serwisy bardzo mocno się rozwijają i sam jestem ciekaw czy obiorą różne drogi, czy jednak będą dla siebie wyrównaną konkurencją. Może się okazać tak, że oba będą równie prężnie działać na naszym rynku i oba będą potrzebne. Z reguły zawsze w świecie internetu wygrywał silniejszy, ale kto wie jak będzie u nas? Na pewno będę to monitorował i dam wam znać! 🙂







































Dodaj komentarz