Szaleństwo wokół jubileuszowego rozszerzenia na 30-lecie Pokémonów osiąga punkt kulminacyjny. Choć oficjalna światowa premiera setu 30th Celebration odbędzie się dopiero 16 września, najrzadsze karty już zaczęły pojawiać się na aukcjach internetowych. The Pokémon Company International postanowiło powiedzieć stanowcze „dość” i we współpracy z serwisem eBay rozpoczęło masowe usuwanie ofert, traktując przedpremierowe karty jako towar pochodzący z kradzieży.
eBay blokuje aukcje na wniosek The Pokémon Company
Do sieci trafiła oficjalna korespondencja, jaką od platformy eBay otrzymał jeden ze sprzedawców (działający pod nickiem Danny MadTown Collect). Sprzedawca usiłował wystawić na licytację kartę Sylveon
SIR (Special Illustration Rare) z niewydanego jeszcze dodatku 30th Celebration.

Aukcja została błyskawicznie zablokowana, a w uzasadnieniu serwis powołał się bezpośrednio na interwencję The Pokémon Company International:
- Zakaz handlu kradzionym towarem: Karty z dodatku 30th Celebration nie trafiły jeszcze do oficjalnej, autoryzowanej dystrybucji na świecie.
- Nielegalne źródło pochodzenia: Wydawca zgłosił uzasadnione obawy, że oferowane przedmioty opuściły fabryki poza oficjalnym procesem produkcyjnym i logistycznym.
- Blokada ponownego wystawienia: Oferty zostały oznaczone jako podejrzane, a platforma zaleca niewystawianie ich ponownie bez przedstawienia dokumentacji potwierdzającej legalne, autoryzowane źródło ich nabycia.
Znowu to samo – dziurawe drukarnie i czarny rynek
Trudno udawać zaskoczenie, bo w świecie karcianki to absolutnie żadna nowość. Wycieki i kradzieże na etapie druku, magazynowania czy transportu to plaga, z którą wydawca boryka się od lat. Wystarczy przypomnieć słynną aferę z ery Sword & Shield, kiedy pracownik drukarni wyniósł setki najrzadszych kart z dodatku Fusion Strike.
Przy okazji okrągłego jubileuszu 30-lecia marki, The Pokémon Company bardzo zależy na utrzymaniu kontroli nad premierą. Niestety, zamiast powstrzymać problem u źródła, karty najpierw w całości wyciekły do sieci w formie zdjęć, a teraz fizyczne egzemplarze trafiają na czarny rynek na tygodnie przed trafieniem boosterów na sklepowe półki.
O patologiach trawiących ten rynek pisałem wielokrotnie. Zobaczcie chociażby mój artykuł o tym, jak skalperzy niszczą rynek TCG i dlaczego ludzie odchodzą z karcianki, a także przypomnijcie sobie, czym skończyła się głośna afera o kartę Pokémon. Jeśli szukacie rzetelnych porad, jak bezpiecznie kupować produkty i nie dać się nabić w butelkę, odsyłam do mojego poradnika dla gracza i kolekcjonera Pokémon TCG.
Bardzo mocno pochwalam fakt, że TPCi w końcu reaguje i naciska na platformy aukcyjne, by ucinać nielegalny handel przedpremierowymi kartami. Jednak dopóki procedury bezpieczeństwa w samych drukarniach będą przypominać sito, pojedyncze bany na eBayu będą jedynie gaszeniem pożaru szklanką wody. Zamiast wielkiego święta i radości ze wspólnego otwierania paczek 16 września, po raz kolejny dostajemy festiwal kradzieży i spekulacji. Jeśli chcecie podyskutować o tej sytuacji i wymienić się opiniami, zapraszam na mój discord.

































Dodaj komentarz